Blog > Komentarze do wpisu
Przebudzenie się Sfinkasa
Z fabryka chemiczna w Brzegu Dolnym – niemiecki Dyhernfurth , została zajęta przez czołowe oddziały Armii Czerwonej już 26 stycznia 1945 roku . Rosjanie na podstawie własnych informacji wywiadowczych wiedzieli co się tam produkuje , znali znaczenie obiektu który wielokrotnie bombardowali – jego część nadziemną . W tamtym okresie czasu wszyscy już wiedzieli że główne linie produkcyjne nie tylko tej ale i innych fabryk były ukryte pod ziemią , niemiecki przemysł zszedł do podziemia . Front przesuwał się bardzo szybko , właściwie to żadnej wyraźnej linii frontu nie było . Oddziały wydzielone zajmowały miasta i obiekty , obsadzały je szkieletową załogą i parły dalej na zachód , na Berlin . Dokładną penetracją i rabunkiem zajmowały się wyspecjalizowane oddziały tyłowe . Z fabryką związana jest pewna bardzo ciekawa i brawurowa akcja niemieckiej grupy bojowej „ Sachsenchaimer „. Grupa pochodziła z 3 pułku słynnej i tajemniczej Dywizji Do Zadań Specjalnych „ Brandenburg „ 4 lutego 1945 roku grupa wraz ze swoim dowódcą 35 letnim generałem Wermachtu Erichem Sachsenchaimerem sforsowała Odrę, po brawurowym szturmie opanowała zdobyte przez Rosjan zakłady chemiczne i... No właśnie i co? Wg jednych źródeł zniszczyła znajdujące się tam zapasy broni chemicznej, inni twierdzą, że tylko je „ zabezpieczyła „ żeby Rosjanie nie mogli ich szybko wykorzystać przeciwko niemieckim miastom. Nocna akcja kilkuset-osobowej grupy bojowej nie mogła zneutralizować nagromadzonych w Filii I.G. Farbenindustrie wszystkich pojemników, bomb i pocisków z gazami bojowymi. Wysadzenie ich w powietrze lub spalenie groziłoby katastrofa ekologiczna i śmiercią samych atakujących. Bardzo prawdopodobna staje się wiec teoria, że grupa generała miała za zadanie zniszczenie wejść do tuneli, zaminowanie podziemnych ciągów komunikacyjnych. Teraz składy i fabryka będą naprawdę niedostępne i na nic przydadzą się mapy plany czy zeznania ocalałych robotników przymusowych z dawnych lat. Mała odległość do rzeki Odry jest skutecznym straszakiem. Obecnie nikt nie wie, w jaki sposób zabezpieczono szyby, magazyny i gdzie są składowane ładunki chemiczne. Nikt nie zaryzykuje skażenia Odry czy pobliskiej aglomeracji Wrocławskiej. Za sprawne i zakończone sukcesem przeprowadzenie akcji generał Sachsenhaimer otrzymał od Hitlera „ Liście Dębowe z Mieczami „ do Krzyża Rycerskiego. Od początku wojny było on 132 żołnierzem Wermachtu, któremu nadano tak wysokie odznaczenie. On jego zasługach i osiągnięciach pisano już po wojnie w licznych publikacjach w Zachodnich Niemczech. Moi niemieccy znajomi pokazali mi wypowiedź jednego z komendantów Festung Breslau gen.mjr. H von. Ahlen. Po akcji grupa sprawnie opuściła teren fabryki, ale wówczas do ataku przystąpili Rosjanie. Teraz wiedzieli że Niemcy nie zabrali broni chemicznej, więc nie byli już tak niebezpieczni. Ostatecznie grupę rozbito w okolicach Środy Śląskiej. Generał wraz z kilkusetosobowym oddziałem / 600 – 800 żołnierzy / wydostał się z okrążenia. Ciekawy jest jednak kierunek w którym wycofywała się grupa po wykonaniu zadania . Dlaczego generał ponownie nakazał forsować lodowatą Odrę ? Przecież z map sztabowych – widziałem taką oryginalną – wynikało że w kierunku przeciwnym grupa miała znacznie bliżej do swoich . Kilkanaście km w kierunku zachodnim w rejonie Ścinawy walczyło i to z powodzeniem silne zgrupowanie wojsk niemieckich . Most był jeszcze nie zniszczony . Wojska radzieckie nieźle oberwały podczas bitwy i walk o przyczółek dzisiaj jedyne widoczne ślady to bunkier przy moście kolejowo-drogowym , pomnik czerwonoarmistów , zarys okopów . Dlaczego generał wybrał inna drogę ? dłuższą i jednak bardziej niebezpieczną jak się okazało . Dlaczego Niemcy jeszcze raz sforsowali Odrę ? Samoistnie ciśnie się na usta odpowiedź na nie zadane pytanie . Grupa generała miała za zadanie wywiezienie jakiegoś ładunku ale nie do Niemiec tylko na południe , może do Kompleksu RIEZE ? albo do tak pośpiesznie budowanego Podziemnego Miasta w kompleksie Włodarza i Osówki . Moje niemieckie znajome dotarły do informacji z których wynika że grupa miała za zadanie zniszczenia specjalnego paliwa do silników odrzutowych Paliwo mogliby wykorzystać Rosjanie . Zbiorniki zostały zniszczone ale nie wydaje się żeby to był jedyny cel akcji .
poniedziałek, 11 lipca 2005, peacekeeper

Polecane wpisy

  • Ja nie wierzę

    Powiedziałem ze ja nie wierzę że ten śmigłowiec miał kogoś zabrać , oni wysłali go żeby szukać tych którzy wywołali tą lawinę . Mogą o tym świadczyć chociażby ś

  • Kto sieje zamęt sam może zabłądzić

    Kiedy weszliśmy na szczyt S powiedział – to tutaj, to musiało być tutaj, wiesz ze tutaj był Hitler?. Zdziwiła mnie ta jego nagła fascynacja osoba wodza II

  • Przebudzenie upiora

    Najprawdopodobniej został odnaleziony przez ich służby . Doszło do rozmowy , nawet przesłuchania . Kloze był obserwowany przez cały czas , dzień i noc , nie tyl

Komentarze
2012/10/27 17:12:37
z Brzegu Dolnego koleją podziemną przewieźli ładunek do Lubiąza . Nie forsowali Odry ,tylko podziemnym tunelem przemiescili sie do Malczyc . Z tunelu wyjechali na zaczodzie malcxzyc i udali sie do Marciszowa koleją naziemna.